czwartek, 1 sierpnia 2013

Naleweczki, naleweczki...

Poprzez truskawkową naleweczkę, jakoś mnie natchnęło i robię nalewki. A że owoce powoli sezonowe już się kończą, to robią się nalewki z malin i z czereśni. Zdjęć nie ma na razie co robić, ponieważ w słoikach wygląda to co najmniej średnio :) dlatego już po rozlaniu do buteleczek porobię zdjęcia. Jeżeli chodzi o przepis to jest taki sam jak w przypadku truskawek, tylko inne owoce, no i z wanilią, bądź bez :) Jeszcze około trzy tygodnie i będzie rozlewanie.

Na dokładkę mogę wam jak na razie umieścić fotkę rozlanej truskawy z mojego autorstwa etykietami :D



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz