No cóż, przybył kolejny mini przepis jaki dopatrzyłem i lekko przerobiłem po swojemu :) Chodzi oczywiście o ziołowe masełko zrobione w kuchennym zaciszu :)
A więc przechodząc do sedna sprawy...
Co potrzebujemy? Przede wszystkim dla ułatwienia robienia całości, potrzebny będzie nam moździerz albo coś podobnego do tego.
Składniki:
- oczywiście najważniejsze to masełko, najlepsza będzie osełka (ja przynajmniej na próbę wybrałem taką malutką osełkę)
- świeże zioła takie jak: bazylia, natka pietruszki, szczypiorek (ja przynajmniej tego użyłem, można oczywiście inne zioła użyć, jak kto lubi), ilość ziół nie musi być aż tak duża, ja na 50 gram masła użyłem 4 spore liście bazylii, gałązkę szczypiorku i kilka/kilkanaście listków natki pietruszki
- szczypta soli
Jak to robimy/mieszamy/gnieciemy?
- do moździerza wrzucamy wszystkie zioła, następnie gnieciemy/trzemy/kręcimy tak aby wszystkie zioła zostały wymieszane i puściły swoje zielone soki
- dodajemy do tego sól i lekko mieszamy aby połączyły się składniki
- na sam koniec dodajemy masełko, można dla ułatwienia dodawać mniejsze kawałki i gnieść je razem z ziołami, tak aby wymieszać wszystko razem, aż żadne z ziół nie będzie zostawało na bokach moździerza.
Tak wymieszane składniki, które z masłem będą miękkie i będzie można to umodelować w kulkę, wałek, trójkąt, cokolwiek będzie w wyobraźni, wkładamy do lodówki aby stwardniało i smaki się przegryzły. Po około godzinie można wyciągać masełko, smarować kromki chleba i np robić z tego ziołowe grzanki :)
No i jak zwykle to bywa, poniżej przedstawiam efekt jak wygląda moje masełko :)
I jak zawsze w moim przypadku na koniec... życzę Wam SMACZNEGO :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz