niedziela, 2 sierpnia 2015

Zielono mi!

Czyli łosoś w zielonych barwach z czerwoną "pierzynką"

Ostatnio ktoś (nie będę wskazywał palcem :P) stwierdził, że na początku za dużo się rozpisuję. Specjalnie dla tej osoby przechodzę do sedna czyli do przepisu, na który dzisiaj wpadłem! :D


Składniki na jedzonko (w tym przypadku na jedną osobę):

- około 100 gr makaronu (ja użyłem zielonego makaronu z tapioką i z zieloną herbatą)
- 10 niedużych pomidorków cherry
- opakowanie łososia wędzonego (w tym przypadku to 100 gr)
- oliwa z oliwek (ja użyłem oliwy z czosnkiem)
- odrobina sosu sojowego
- sól, pieprz, suszone pomidorki jak zawsze :P
- dwa posiekane listki bazylii (to jako dodatek, jeżeli nie chcesz, nie musisz dodawać :) )

Jak i z czym przyrządzić:

- makaron przygotowujemy jak napisali w instrukcji na opakowaniu i odstawiamy na bok
- na patelni rozgrzewamy oliwę
- wrzucamy pomidorki pokrojone na ćwiartki i przyprawiamy pieprzem, pomidorkami i solą (ale nie za dużo, bo łosoś sam w sobie jest już słony)
- pomidorki smażymy aż puszczą soki, dolewamy sos sojowy i tak na malutkim ogniu przez kilka minut je dusimy, co jakiś czas mieszając
- po tym czasie wrzucamy pokrojonego na paseczki/porwanego na małe kawałki łososia
- podsmażamy aż łosoś nabierze bladego koloru i zrobi się delikatnie kruchy
- do smaku dorzucamy bazylię

- makaron układamy na talerzu i polewamy sosem/farszem całość
- lekko posypujemy pomidorkami
- podajemy dla gości! :D

A oto jak moje danie dzisiaj wyglądało :)





Na koniec co?

SMACZNEGO!!!

:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz