To na tyle jeśli chodzi o wstęp związany z pomysłem i moim przepisem, tak więc teraz jak to zwykle bywa zaczynamy!
Cóż nam potrzebne będzie?
Ciasto:
- około 0,5 kg mąki (ja użyłem mąki "Babuni" czyli mąki pszennej) + mąka do posypywania blatu
- spora szklanka ciepłej wody
- około łyżeczki soli
- około łyżki oleju
Farsz?
- spora ilość truskawek!!!! :D
- odrobina cukru
Narzędzia:
- miska (albo jakiś spory pojemnik do wyrobienia ciasta)
- łyżka do mieszania
- szklanka/miseczka/jakiś pojemniczek do wykrajania pierogów z ciasta
- wałek
- spory garnek wypełniony wodą
Jak co gdzie i z czym robimy?
- na początek przygotowujemy miskę, do której wsypujemy mąkę, sól i dodajemy do tego wodę i olej
- całość na początku dla ułatwienia mieszamy powyżej wspomnianą łyżką, a następnie jak już się zwiąże to można "ręcyma"
- tak wymieszane ciasto należy jeszcze trochę ugniatać aby uzyskało odpowiednią konsystencję i się nie kleiło do rąk
- rozsypujemy trochę mąki na blat (lub cokolwiek innego na czym będziemy wałkować ciasto)
- odrywamy spory kawałek ciasta z tej większej części i ugniatamy trochę w dłoniach na taki gruby placek (będzie łatwiej wałkować)
- wałkiem należy ciasto wałkować na taką grubość aby nie było za cienkie i się nie dziurawiło i aby nie było za grube, czyli tak mniej więcej grubość 2-3 milimetrów max :)
- z takiego rozwałkowanego ciasta musimy teraz odpowiednio wykroić krążki za pomocą naczynia wspomnianego wyżej
- krążki na razie odkładamy gdzieś na bok
- po wykrojeniu jakieś liczby krążków przechodzimy do lepienia pierogów
- bierzemy jeden krążek, układamy na nim kilka niedużych truskawek (wszystko zależy jakiej wielkości krążki, im większe tym więcej truskawek), posypujemy niedużą ilością cukru i składamy ciasto na pół, tak aby truskawki były zaklejone w cieście
- należy pamiętać aby brzegi ciasta ściskać w palcach tak aby się skleiło, ponieważ jak będzie jakakolwiek dziurka w pierogu to wycieknie słodziutki cenny sok
- tak przygotowane pierogi odkładamy najlepiej gdzieś na bok na ściereczkę i jeden obok drugiego aby się nie posklejały ze sobą
- teraz należy przygotować sobie spory garnek z wodą, którą należy posolić i dodać około łyżkę oleju aby pierogi się nie sklejały
- wodę w garnku doprowadzić do wrzenia
- do takiej wody wrzucić kilka pierogów i gotować przez kilka minut (im cieńsze i mniejsze pierogi tym krócej gotujemy, czyli około 2-3 minuty, natomiast jak większe pierogi to około 4-5 minut najlepiej)
- wyciągamy pierogi z wody, odkładamy na talerz i...
SERWUJEMY DO JEDZENIA! :D
Poniżej wyniki mojego eksperymentu i ogólnie zdjęcia robione podczas :D
I JAK ZAWSZE, ŻYCZĘ WAM SMACZNEGO I SPORO ZABAWY PRZY ROBIENIU I LEPIENIU :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz